Być obecnym oznacza mieć wyższą wartość. W naturalnej grze jest to stan docelowy. Cała droga zmierza do tego by poczuć moment.
Wiele osób będzie się zastanawiało co cała ta filozofia ma wspólnego z uwodzeniem kobiet. Otóż to facet, który jest obecny jest wyluzowany i niereaktywny, a to z kolei jest głównym czynnikiem budującym zainteresowanie.
Niereaktywność nie oznacza braku podejmowania jakichkolwiek działań ze względu na drugą osobę. Polega ona na tym, że wszystko co robimy wynika z nas. Wśród pięknych kobiet zachowujemy się tak samo jakbyśmy byli z kumplami lub sami siedzieli w domu.
Kobiety kochają testować mężczyzn. Jak przejść przez te testy? Będąc niereaktywnym. Będąc spójnym. PRAWDZIWYM.
Chodzi o emocjonalną reakcje na jej testy. Jeśli będziecie reaktywni to jesteście skończeni. Tylko proaktywność jest wyjściem. To działanie w zgodzie ze swoim rdzeniem.
Każdy kolejny test, który przejdziesz będzie wzbudzał coraz większe pożądanie w kobiecie. Naturalna gra to niereaktywne przejście testów spójności. Jesteś jak skała. Nie zmieniasz swojego kształtu bez względu na zewnętrzne czynniki.
W każdej relacji jedna z osób jest bardziej reaktywna. Jeśli kobieta zauważy, że Ty się nie zmieniasz i jesteś spójny to stanie się bardziej reaktywna wobec Ciebie. Będzie walczyła o Twoje zainteresowanie jeszcze bardziej.
Będąc obecnym nie patrzymy do przodu i nie mamy emocjonalnego przywiązania do rezultatów. To bardzo ważna kwestia. Oferujesz wartość, ponieważ nie obchodzi Cię jaką reakcje otrzymasz. W efekcie pokazujesz swój prawdziwy obraz, jesteś wyluzowany, normalny i nie masz potrzeb by knuć intrygi jak się dobrać do kolejnej dziewczyny.
Nie obchodzi Cię co inni o Tobie pomyślą. Jesteś prawdziwy. Kiedy kobieta Cię spotyka wie, że dostaje to co widzi i nie ma żadnych ukrytych kruczków.
Twój stan obecności to stan szczęścia. Niczego w życiu nie potrzebujesz, bo wszystko co masz to ta chwila. Wiesz, że nie masz wpływu na przyszłość i mentalne filmy w Twojej głowie same znikają. Nie wizualizujesz przyszłości, bo i tak nie masz na nią wpływu. Życie ma miejsce TERAZ.
Chcesz osiągnąć ten stan? Poczuć magię obecności? Jasne kto by nie chciał, ale to nie takie proste.
Facet musi żyć na krawędzi, wtedy rośnie. Nie potrafię opisać w słowach jak ważne to jest. Nikt nie jest ponad procesem. Idź na głęboką wodę. Nie ma wymówek. Za każdą akcję bierzesz odpowiedzialność. Nie utożsamiaj się z nimi. To, że poszło Ci źle to nie część Ciebie. Wynieś z tego lekcje i idź dalej.
Jeśli czujesz strach to znaczy, że jesteś na dobrej drodze. Jeśli czujesz dyskomfort, jesteś na dobrej drodze.
Wykonując podejście do kobiety możesz trząść nogami ze strachu. To jest właśnie to co potrzebujesz. Wziąć się w garść iść po to co chcesz. Widzisz ją... niesamowicie piękna... "tak to jest to czego pragnę". IDŹ.
Biorąc życie we własne ręce zostawiasz za sobą starą rzeczywistość, w której wszystko mogłeś zwalić na społeczeństwo. TERAZ sam odpowiadasz za siebie.
Będziesz podchodził i kolejne kobiety będą Cię zlewały, będzie ciężko, cholernie ciężko. W pewnym momencie zgubisz się gdzieś w tej nowej rzeczywistości. Będzie ona rozdzierana każdym kolejnym podejściem. Jeśli się wtedy poddasz, przepadłeś. Jeśli będziesz walczył dalej dojdziesz do momentu kiedy zostałeś już tyle razy olany, że to nie ma znaczenia czy kolejna dziewczyna powie Ci żebyś się odpieprzył.
WTEDY nadejdą zmiany. Przekroczysz linie, gdzie wszystko będzie bez znaczenia i zaczniesz działać poprzez swoje intencje. Kobiety zauważą, że przywiązujesz małe znaczenie do rezultatu i zobaczą, ze nie będziesz próbował w żaden sposób zmanipulować nich. Jeśli nie chcesz rezultatu to nie bierzesz wartości tylko ją oferujesz. Oferujesz wartość to znaczy masz wysoką wartość.
Czujesz się komfortowo w swoim ciele i twoją jedyną formą komunikacji jest ekspresja. Nie dbasz o to co inni pomyślą. Przeszedłeś wystarczająco dużo w życiu by wiedzieć, że wszystko przetrwasz. Zgubiłeś się, ale zrozumiałeś później, że sam możesz tworzyć rzeczywistość. W wyniku dużego strachu porzuciłeś wszystko i zacząłeś żyć w TERAŹNIEJSZOŚCI.
Chcesz poczuć magię obecności? Porzuć wszelkie próby kontrolowania życia. Zacznij żyć. Kontrolować możesz tylko TERAZ. Skup się na tym.
Kiedy wyjdziesz do klubu nie myśl o tym co powinieneś zrobić, tylko co chcesz robić. Jeśli w Twojej głowie pojawi się myśl by iść potańczyć, zrób to niezwłocznie. Jeśli będziesz miał ochotę podejść do jakiś ludzi to pozwól sobie to zrobić. Przestań kontrolować swoje ciało i zobacz gdzie Cię ono zaniesie. Bądź całkowicie wolny.
W stanie obecności czujesz się dobrze, a tym samym ludzie w okół Ciebie czują się dobrze.
Życie chwilą to droga faceta.
Weź się w garść. Wskocz na wyższe obroty i brnij naprzód.

Wybacz banał. Świetny artykuł.
OdpowiedzUsuń